30 grudnia 2019
STREFA INSPIRACJI

Jak wprowadzić miętowe akcenty do wnętrza?

Czasem wystarczy kilka elementów w jednym z najmodniejszych i najbardziej uniwersalnych kolorów, które dodadzą salonowi, sypialni czy kuchni nowego wymiaru!


Kto nie chciałby zatrzymać wiosny przez cały rok? Albo poczuć przyjemnego ukojenia zaraz po wejściu do domu? Jeśli twojemu wnętrzu brakuje tego czegoś, tego wyjątkowego akcentu kolorystycznego, który je ożywi i rozświetli – postaw na miętę!

Miętowe dodatki nie bez powodu cieszą się nieustającym uznaniem. Ta piękna, pastelowa barwa uspokaja, daje wrażenie świeżości i wspaniale rozjaśnia każde wnętrze. Jej orzeźwiający, chłodny ton komponuje się z każdym wnętrzem – zarówno jasnym i oszczędnym, jak i ciepłym i drewnianym. Przywodzi na myśl tak wiele skojarzeń, że ciężko je wszystkie wyliczyć. Wiosną i latem dodaje energii, a jesienią i zimą umila oczekiwanie na cieplejsze pory roku.

Czasem wystarczy tylko trochę mięty, żeby odświeżyć wnętrze. Miętowe poduszki na szarej kanapie, miętowe zasłony na tle złamanej bieli ściany albo miętowe osłonki na doniczki na parapecie na pewno ożywią pokój.

Ten odcień zieleni doskonale współgra z całą paletą barw! Mięta uwielbia się z beżami, bielami i wszelkimi jasnymi odcieniami. Dzięki nim nadaje wnętrzu świeżość i lekkość, optycznie je powiększa i rozjaśnia. Jest przy tym niebanalnym akcentem, który niezawodnie przyciąga wzrok! Jeśli w waszych wnętrzach dominują zaś mocniejsze, ciemniejsze barwy, bez obaw – miętowa zieleń w połączeniu z szarościami, czernią i brązami to odważne połączenie, nieco awangardowe, ale przy tym eleganckie! Nie można oczywiście również pominąć wspaniałej harmonii: miętowy z naturalnym drewnem – im ciemniejsze drewno, tym piękniej mięta będzie wyglądać na jego tle.

Ale dodatki to nie wszystko. Ponieważ mięta jest wyjątkowo uniwersalna, wspaniale sprawdzi się na ścianach – zarówno jako kolor wiodący, jak i jako akcent. Pionowy pas mięty świetnie wkomponuje się między oknami, rozjaśniając nie tylko ten fragment ściany, ale całe wnętrze. Miętowy sufit w sypialni sprawi, że poranna pobudka nie będzie tak ciężka, a miętowa zieleń w kuchni czy łazience to definitywny strzał w dziesiątkę – te pomieszczenia często potrzebują dodatkowego zastrzyku energii i światła!

Przy malowaniu ścian warto jednak pamiętać, że jako jasny kolor mięta może się przybrudzić z biegiem czasu. Aby cieszyć się powiewem świeżości przez lata, idealna będzie miętowa farba odporna na plamy i ścieranie. Takie rozwiązanie oferuje na przykład Śnieżka, która ma w ofercie farby z linii Plamoodporna. Dodatkowo, te farby nie chlapią, są bezpieczne (można nimi nawet malować zabawki!) i nie przyciągają kurzu. Śnieżka oferuje aż dwa odcienie – jasna mięta (Urocza) oraz chłodna mięta (Efektowna), która kusi lekkim dodatkiem szarości.

Miętowe ściany to strzał w dziesiątkę!

BeznadziejnySłabyŚredniCałkiem OK!Super! Bądź pierwszą osobą oceniającą ten artykuł!

Bądź na bieżąco...

Zapisz się do naszego newslettera już teraz