Jesienna aura, choć cieszy oko feerią barw, stanowi prawdziwy test dla szczelności dachu naszego domu. Czas ten skłania do licznych refleksji – także nad tym, jak przetrwać nadchodzące przymrozki, opady deszczu i śniegu oraz wszechobecną wilgoć. Gdy przyjdą słoty i pluchy, lepiej więc być przygotowanym. Wraz z ekspertami OKPOL i KRAUSE podpowiadamy, jak dokonać samodzielnego przeglądu dachu!

Drabina przystawna SIBILO [fot. KRAUSE]

Jesienne wahania temperatur to woda na młyn dla usterek na dachu. Oprócz okresowego, generalnego przeglądu, warto więc co jakiś czas samemu sprawdzić stan pokrycia. Podczas oględzin zwróćmy uwagę na jego szczelność. W tym celu sprawdzamy stan łączenia naroży, kalenicy głównej, kalenic narożnych, lukarn i koszy. Zwracajmy uwagę na to, czy obróbki nie są poluzowane i czy nie wykruszył się silikon uszczelniający. Upewnijmy się, że uszczelki w koszach dachowych są na miejscu, a taśma do obróbki komina pozostaje nietknięta. Nawet niewielkie ubytki mogą skutkować przenikaniem wody do konstrukcji, a stąd już krótka droga do rozwoju pleśni i grzybów.

Pamiętaj o oknach!

Okresowej kontroli warto poddać także okna dachowe – zarówno te wykonane z drewna, jak i z PVC. Woda musi znajdować sprawne ujście z dachu. W tym celu na bieżąco usuwajmy liście i inne elementy gromadzące się wokół kołnierza i oblachowania. Uszczelki najlepiej czyścić środkami z zawartością gliceryny. Metalowe okucia, zawiasy i zamki dobrze jest z kolei potraktować smarem stałym. Drewniane profile zabezpieczymy, smarując je mleczkiem lub specjalną pastą.

wyłaz dachowy INS [fot. OKPOL]

Pamiętajmy też, że okna to także szyby. Z reguły do ich umycia wystarczy woda i środek czyszczący pozbawiony silikonu i cząsteczek abrazyjnych. Do przecierania przeszkleń najlepiej zaś stosować ściereczki z mikrofibry. Mycie okien wymaga jednak przede wszystkim czasu. Ten można oszczędzić, wybierając samoczyszczące okna dachowe.

wyłaz dachowy WVD+ [fot. OKPOL]

Dostępne w naszej ofercie okna z powłoką BIOCLEAN to czysta wygoda – zapewnia Marcin Demski z firmy OKPOL.

Szkło samoczyszczące wykorzystuje działanie światła słonecznego, które rozkłada brud na drobniejsze cząsteczki, które następnie zostają spłukane wraz z deszczem. A że jesienią o deszcz nietrudno, zanieczyszczenia usuwane są praktycznie bez naszej ingerencji – dodaje.

Jak dostać się na dach?

Przegląd dachu to także niemała logistyka. Wszak na dach też trzeba się jakoś dostać i z niego zejść. To, z jakich urządzeń należy skorzystać, zależy od samej konstrukcji dachu, w tym jego nachylenia. – Jeśli chodzi o prace na dachu płaskim, wystarczy prosta drabina przystawna – na przykład model Sibilo. Z łatwością oprzemy ją o fasadę budynku i bezpiecznie dostaniemy się na górę – podpowiada Marek Banach z firmy KRAUSE.

drabina dachowa_pałąk łączący do kalenicy [fot. KRAUSE]

Prace na dachach skośnych wymagają nieco innego sprzętu. Poza drabiną, która umożliwi nam wejście na dach, potrzebować będziemy także platformy do pracy na pochyłej płaszczyźnie. – W takim wypadku polecam drabinę dachową, którą cechują stabilne, wygięte szczeble, ułatwiające utrzymanie równowagi. W połączeniu z pałąkiem łączącym do kalenicy zagwarantuje to maksymalne bezpieczeństwo podczas wykonywanych prac – dodaje.


Zadbaj o dach, a on zadba o Ciebie!

Aby dach służył nam długo i bez problemów, warto pamiętać o jego regularnej kontroli i konserwacji. To nigdy nie zaszkodzi – nawet, jeśli został wykonany zgodnie z wszelkim abecadłem sztuki dekarskiej. Drobne usterki warto niwelować w zarodku, nim przeistoczą się w poważniejsze problemy. Zarówno dla naszego komfortu, jak i portfela.

Drabina przystawna SIBILO [fot. KRAUSE]