Inspiracji jest niemal tyle samo, co świetnych filmów tego uznanego reżysera. Warto przyswoić sobie kilka najważniejszych zasad, które wykorzystamy w naszych śmiałych aranżacjach. Oglądając produkcje Andersona, nie sposób nie zauważyć niezwykle oryginalnego stylu wnętrz jaki prezentuje on w swoich filmach. Nic zatem dziwnego, że jego unikalne kompozycje znalazły wielu sympatyków i naśladowców, chcących wiernie odwzorować pomysły autora.

Przede wszystkim ucieka on od inspiracji szeroko pojętymi trendami. Na próżno szukać tu modnych gadżetów czy nawiązań do tego, co się obecnie nosi – artysta chętnie sięga do designu lat 60-tych i 70-tych. W ślad za reżyserem, należy wspierać się elementami wystroju, które opowiedzą o nas więcej, niż my sami. Dekorując wnętrze postaw zatem na unikalne pamiątki z podróży, zdjęcia i obrazy, które będą opowiadać Twoją historię, pokażą jakim typem osobowości jesteś. O to chodzi w stylu Andersona, aby możliwie najmocniej odwzorować swój unikalny charakter.


Łącz różnorodne style

Nie ma żadnych granic, jeśli chodzi o przenikanie się stylów, ważne aby robić to ze smakiem i umiejętnie łączyć elementy pochodzące z różnych okresów. Secesja z art deco i do tego vintage? Żaden problem. Wystarczy spojrzeć na scenografię filmu Grand Budapest Hotel, gdzie dominują te style. Całość wygląda naprawdę pięknie, a oryginalności prezentowanych wnętrz dopełniają odważne połączenia kolorystyczne w postaci różu, czerwieni i fioletu. Estetyka płynąca z filmów Andersona to głównie mocne kolory, ale znajdziemy też mnóstwo inspiracji, gdzie we wnętrzach dominują jasne, pastelowe barwy.

W zasadzie im więcej kolorów wykorzystamy w naszej aranżacji, tym ciekawej i bliżej do Andersona.

Chaos? Jak najbardziej, ale tylko dobrze zorganizowany. Stylistyka Andersona kocha nieoczywiste połączenia, dlatego nie musimy obawiać się aranżacji z meblami vintage zestawionymi z nowoczesnymi dodatkami i odważnymi kolorami.

Złoto, dużo złota

Moda na złoto przychodzi i odchodzi jednak w wielu projektach Andersona znajdziemy dowody na jego szczególne przywiązanie do tego kruszcu. Najczęściej będą to dodatki w złotym kolorze, np. złote ramki do zdjęć lub elementy mebli takie jak gałki czy podnóżki. Możliwości jest wiele, i choć nie każdy gustuje w błyszczących dekoracjach, to jeśli naprawdę zależy nam na uzyskaniu efektu stylizacji wnętrza wzorowanego na Andersonie, nie rezygnujmy ze lśniących detali.

Zabawa z teksturą

We wnętrzu inspirowanym twórczością Andersona nie może zabraknąć kolorowych tkanin, dlatego tak mile widziane są pledy, grube zasłony czy welur na obiciach foteli. Tekstylia mają dodatkową zaletę: nadają całości przytulnego i bajkowego wykończenia, a współgrające z oświetleniem i eklektycznymi meblami miękkie materiały, budują liryczną atmosferę, która pozytywnie wpływa na nasze emocje.

Przywiązanie do detalu

Na koniec detale. Nawet przedmioty codziennego użytku mogą posiadać własny ciekawy charakter i budować nastrój wnętrza. Przy pomocy oryginalnych akcesoriów bez problemu zaprojektujemy w swoim wnętrzu aranżacje rodem z kadrów filmów Andersona. Im bardziej unikalne dodatki tym lepiej. Dzięki niecodziennym rekwizytom i nasyconym barwom, pomieszczenia stają się niepowtarzalne.

Przyglądając się oryginalnym scenografiom z obrazów Andersona, nie ulega wątpliwości fakt, że reżyser zrobiłby karierę również jako architekt wnętrz. Odważne propozycje łączenia stylów i barw sprawiają, że jego unikalny styl jest rozpoznawany i powielany w wielu projektach wnętrz na całym świecie. Fascynacja tym stylem nie jest chwilowym trendem, ale wyraźnym kierunkiem, w którym podążają kolejne biura architektoniczne mające w swojej stałej ofercie projektowanie domów w stylu Wesa Andersona.