Robicie dużo projektów firmowych i prywatnych – czy proces projektowania przebiega inaczej w zależności od przeznaczenia pomieszczenia? Od czego zaczynacie proces twórczy?

Proces projektowania opiera się na wypracowanej metodyce, która służy jako baza podczas pracy nad jakimkolwiek projektem czy przestrzenią. Najogólniej ujmując metoda sprowadza się do trzech podstawowych zabiegów projektowych. Na początku drogi, niezależnie od przestrzeni, zbieramy materiały, które dotyczą projektu, są to m.in. wywiad z inwestorem, jego sugestie i oczekiwania, wszelkie informacje dotyczące projektowanego obiektu. Następnie badamy możliwości przestrzeni, kontekst przeznaczenia tego miejsca, cechy funkcjonalne i czasami historyczne. Zbieramy możliwie jak najwięcej informacji, które mogłyby posłużyć do późniejszych prac. Po zebraniu tak zwanego „doświadczenia materiału” przechodzimy do analizy zebranych danych projektowych. Ten proces pozwala nam wgłębić się i przygotować do właściwego projektowania. Następnie po przeanalizowaniu dostatecznie całego materiału projektowego rozpoczynamy projektowanie. Projekt powstaje podczas syntezy tych wszystkich czynników.

Jaką rolę w projektowaniu odgrywa kolor? Powinno być go dużo czy lepiej go unikać?

Oddziaływanie koloru jest czynnikiem psychicznym, dlatego odgrywa bardzo znaczącą rolę w przestrzeniach, w których przebywamy. Barwa działa na człowieka w sposób bezpośredni jako bodziec, który wzbudza określoną reakcję np. ostre kolory działają pobudzająco (kolor czerwony). Z kolei bardzo ważny, może nawet ważniejszy pod względem wpływu na człowieka, jest czynnik skojarzeniowy. I tym mimo wszystko często ludzie się kierują, ponieważ nie wszyscy są jednakowo podatni na oddziaływanie barw, wszystko zależy od wrażliwości oraz m.in. kontekstu przeznaczenia. To jest ogólne postrzeganie oddziaływania barwy przez człowieka. Odnośnie projektowania, kompozycje kolorystyczne mają wpłynąć tak na formę projektu, aby w kontekście całości wszystko ze sobą było właściwie skomponowane. Dobieramy takie zabiegi, które powodują przede wszystkim pozytywny odbiór i dobre skojarzenia wśród ludzi.

Jak oceniacie w tej chwili rynek – czy Polacy chętnie korzystają z usług projektantów? Jak wyglądało to gdy zaczynaliście?

Nowy rok zaczął się bardzo owocnie, od momentu założenia pracowni nigdy nie narzekaliśmy na brak pracy. Jednak zauważyłam pewną różnicę na przestrzeni lat. W momencie kiedy zaczynałam pracę jako architekt wnętrz, jeszcze w innych pracowniach, panował „kryzys” było to około 2009 roku. Moi pracodawcy raczej narzekali i wspominali „lepsze czasy” a ja nie wiedziałam jak było przed kryzysem i nauczyłam się pracować w takich warunkach jakie mnie zastały. Nigdy jednak nie narzekałam. Odnośnie zmian, rynek od tamtego okresu cały czas młodnieje oraz bardziej się poszerza. Pamiętam, że moi pierwsi klienci byli zamożnymi ludźmi, którzy dorabiając się przez lata mogli pozwolić sobie na architekta wnętrz. Z biegiem czasu metryka klientów także odmłodniała i teraz obsługuję najczęściej swoich rówieśników, a nawet dużo młodsze osoby. Podsumowując Polacy coraz częściej korzystają z usług projektanta, traktując nasz zawód jako normalny, potrzebny, a nie jak kiedyś jako luksusowe usługi dla nielicznych. Staje się to normą dostępną dla większości i bardzo dobrze.

Ile czasu potrzeba na realizację całego projektu? Od szkiców po wykonanie.

Wszystko zależy od przestrzeni jaką projektujemy. Biorąc za przykład mieszkanie 100 metrowe, czas projektowania rozbijamy na około 3 miesiące robiąc w tym czasie, równolegle inne projekty.

Jak wygląda projektowanie w praktyce? Klienci maja sprecyzowane gusta czy oddają się w ręce projektanta?

Często zdarza się, że klienci są coraz bardziej świadomi tego czego chcą, co im się podoba. Nie błądzą, są to fajne, pewne siebie charaktery. Ja jestem dla nich wtedy przewodnikiem, kimś kto układa do kupy cała układankę stylistyczną jak i funkcjonalną. Tak jak już wspominałam przeprowadzam analizę dostarczonych materiałów i wiedzy klientów. Przesiewam cały materiał odrzucając niepotrzebne i nietrafione elementy oraz zostawiając wartościowe uwagi i dokonuje tak zwanej syntezy całości. Oczywiście do tego dochodzi moje merytoryczne doświadczenie w projektowaniu oraz tak zwana wizja projektanta ;))

Jakie jest najdziwniejsze miejsce jakie zaprojektowaliście?

Może nie jest to bardzo dziwne miejsce, ale w porównaniu z innymi przestrzeniami jakie projektowaliśmy to jednak najbardziej egzotyczne. Temat dotyczył projektu hotelu w Afryce nad Zatoką Gwinejską. Poleciałam tam osobiście zebrać materiał do pracy oraz realne inspiracje i natchnienie. To była najcudowniejsza podróż projektowa jak i piękne doświadczenie .