Vintage już od dawna gości w naszych garderobach i mieszkaniach. Ubrania i sprzęty „z epoki” cieszą się niesłabnącą popularnością, czemu trudno się dziwić – często odznaczają się nie tylko zachwycającym wzornictwem, lecz również doskonałą jakością i trwałością, którym nie dorównują współczesne produkty. Jednym z królestw sprzętów z odzysku może stać się… kuchnia. Niezależnie od tego, czy zależy nam na wnętrzu w całości utrzymanym w stylu retro czy na nowoczesnym designie przełamanym elementami kontrastowej stylistyki, warto zostawić na kuchennych półkach miejsce na dziedzictwo minionych pokoleń.

Wiele z odziedziczonych po bliskich przedmiotów nie niesie ze sobą specjalnych walorów estetycznych. Po starej stolnicy, ręcznej maszynce do mięsa czy żeliwnej patelni znać lata użytkowania, jednak właśnie dzięki temu ich obecność w nowej kuchni ożywi ducha dawno minionych posiłków – podobnie jak zapisane różnymi charakterami pisma zeszyty z przepisami, stanowiące ślad gromadzonej całymi latami wiedzy. Całkiem sporo spuścizny po przodkach można jednak wykorzystać jako element dekoracyjny, nadający kuchni wyjątkowego i niepowtarzalnego charakteru. Zabytkowy moździerz, ręczny młynek czy kamionkowy garnek to sprzęty, które nadal da się z powodzeniem wykorzystywać przy codziennym gotowaniu. Jednocześnie – wyeksponowane na półkach – dzięki swym charakterystycznym kształtom wzbogacą nawet nowocześnie urządzone pomieszczenie o elementy stylistyki retro.

Podobny efekt pozwolą osiągnąć rodzinne pamiątki w postaci porcelany i ceramiki. Tu także estetyka łączy się z funkcjonalnością. Stare serwisy obiadowe, wazy czy sosjerki mogą nam służyć długie lata – nawet jeśli dysponujemy jedynie pojedynczymi talerzami nie od kompletu. Taka pozornie chaotyczna zbieranina z czasem przerodzi się w prawdziwą kolekcję, która stanie się zarazem kroniką rodziny. Warto pokusić się także o stworzenie małej kolekcji sprzętów wykonanych np. z tego samego materiału – emaliowanych dzbanków, miedzianych garnków lub srebrnych sztućców. Ceramika z Włocławka czy Bolesławca to już klasyka polskiego wzornictwa. Unikalne egzemplarze, a nawet całe komplety naczyń można wykorzystać zarówno jako element dekoracyjny, np. wzorem naszych babć wieszając je na ścianie, jak również jako część zastawy stołowej.

Zaskakujący efekt wywoła, użytkowanie rodzinnych pamiątek nie do końca zgodnie z ich przeznaczeniem. Przykłady? Kamionkowy garnek może z powodzeniem służyć za donicę, porcelanowa filiżanka za świecznik, a cukiernica – za szkatułkę na drobiazgi.