Choć mogłoby się wydawać, że malowanie jest dziecinnie proste, warto wcześniej przewidzieć potencjalne kłopoty i im zapobiec. Oszczędzimy sobie w ten sposób i pieniędzy i zmartwień.

Skąd się wzięły te przebarwienia, czyli zapomnieliśmy o zagruntowaniu ściany

Spędziliśmy kilka godzin nad wyborem odpowiedniego koloru farby, następnie włożyliśmy ogromny wysiłek w pomalowanie naszego mieszkania, a mimo wszystko efekt nie jest zadowalający? Na ścianach pojawiły się przebarwienia kolorystyczne, powłoka malarska pęka i łuszczy się, widoczna jest niejednorodna struktura połysku i wytrzymałości powalowanej powierzchni. Wynika to prawdopodobnie z tego, iż zapomnieliśmy przed malowaniem zagruntować ścianę.

Preparat gruntujący obowiązkowo nanosimy na nowe tynki gipsowe i mineralne, gładzie gipsowe, płyty gipsowo-kartonowe, ściany w stanie deweloperskim oraz po skrobaniu ze starych powłok malarskich. Gruntowanie zaczynamy od naniesienia preparatu, za pomocą pędzla lub wałka, w miejscach trudno dostępnych i narożnikach, następnie ruchami góra-dół pokrywamy nim całą powierzchnię ściany. Po 4 godzinach od zagruntowania możemy nakładać farbę nawierzchniową.

Nie najlepsze skutki deszczowej pogody, czyli nieodpowiedni rodzaj farby w przedpokoju

Zawsze marzyliśmy o jasnym, przestronnym przedpokoju, dlatego zdecydowaliśmy się na śnieżną biel, stonowane beże i kremy, eleganckie szarości. Niestety już po chwili użytkowania zauważyliśmy na naszych świeżo pomalowanych ścianach zabrudzenia i ślady po butach, okryciach okryciach wierzchnich czy zwierzakach. Marzenie o jasnym, przestronnym
przedpokoju prysło? Niekoniecznie, jeśli do jego pomalowania użyliśmy farby satynowej lub ceramicznej, ktore mają podwyższoną odporność na szorowanie i wielokrotne zmywanie. Na półkach sklepowych szukajmy też farb z dodatkiem Teflon® surface protector, który powoduje, że do pomalowanej powierzchni nie przywiera brud i łatwiej usunąć z niej plamy i zabrudzenia.

Niechciane smugi, czyli sztuka wyboru i posługiwania się wałkiem do malowania

Źle dobrany wałek, a także nieumiejętność posługiwania się nim może być przyczyną powstawania smug podczas malowania. Wybór wałka zależy przede wszystkim od rodzaju malowanej powierzchni. Jeśli przyjdzie nam malować gładkie ściany, np. gładzie gipsowe, sięgamy po wałek o krótkim włosiu (6-10 mm), do tradycyjnych tynków mineralnych lub tapet strukturalnych najlepszy będzie wałek o średniej długości włosia (13-15 mm), natomiast ściany z cegły i betonu oraz tynki strukturalne dobrze jest malować wałkiem o długim włosiu (19-30 mm). Co więcej, przy malowaniu dużych powierzchni lepiej wybrać wałek szeroki i gruby, przy mniejszych lub bardziej skomplikowanych – mniejszy.

Wybraliśmy odpowiednie narzędzia, teraz czas na ich krótką instrukcję obsługi. Przed rozpoczęciem prac nowy wałek najlepiej namoczyć w wodzie i mocno odwirować, dzięki czemu pozbędziemy się resztek runa. Zanurzamy wałek w farbie i odciskamy go na kratce lub w kuwecie, obracając w obu kierunkach. I przystępujemy do malowania. Wałek prowadzimy delikatnie i nie przyciskamy narzędzia zbyt mocno do ściany. Zawsze nabieramy tę samą ilość farby i wykonujemy długie ruchy góra-dół. Chaotyczne ruchy oraz mała ilość farby są najczęstszymi przyczynami występowania smug na malowanej ścianie.