Jakie miasta cieszą się największym powodzeniem?

O ile Warszawa ściąga ludzi z całego kraju, co nie jest zaskoczeniem, to inne duże miasta wojewódzkie drenują głównie swój region. I tak np. nowi mieszkańcy Białegostoku pochodzą niemal wyłącznie z podlaskiego.

Warszawa ściąga do siebie ludzi nie tylko z Mazowsza, ale też z reszty kraju, głównie sąsiednich województw: lubelskiego i świętokrzyskiego. Podobnie jest m.in. z Krakowem czy np. Trójmiastem – przyciągają odpowiednio z podkarpackiego i śląskiego oraz warmińsko-mazurskiego. Na tym jednak nie koniec: migracje są też częste między największymi miastami, i po drugie – jeśli to tylko możliwe mieszkańcy dużych miast chętnie przenoszą się na najbliższe przedmieścia, gdzie koszty życia są niższe, a budowa domu bardziej realna.

JAKIE DOMY WYBIERAMY

Bez piwnicy, z jednym piętrem i wybudowane metodami tradycyjnymi – takie domy przede wszystkim budują teraz Polacy. Jak wynika też z „Raportu o budowie domów w Polsce”, z reguły wymarzone lokum ma nie więcej niż 200 mkw. (najpopularniejszy metraż to od 151 do 200 mkw.; domy większe niż 200 metrów wznosi tylko 11 proc.).

Z reguły dom nie powstaje na indywidualne zamówienie – przeważają kupione i gotowe projekty. To też jeden z powodów, dla którego nie mają one podpiwniczenia czy drugiego piętra. Wznoszone są przy tym w technologii tradycyjnej murowanej z bloczku komórkowego (45 proc.) i tradycyjnej murowanej z cegły ceramicznej (34 proc.).

Większość Polaków buduje się na działkach o powierzchni do 20 arów, przy czym największą popularnością (37 proc.) cieszą się grunty od 5 do 10 arów. Co też ciekawe, w ostatnich latach więcej osób (10 proc., wcześniej 3 proc.) decyduje się na działki mniejsze, czyli do 5 arów.

JAKIE MIESZKANIA WYBIERAMY

Największa popularnością cieszą się lokale trzypokojowe (41 proc.), które – jak wynika z danych GUS – mają niecałe 54 mkw. i średnio kosztują 250 tys. zł. Kawalerki – wbrew pozorom – to tylko 6 proc., jeśli spojrzeć na cały kraj.

Kiedy jednak uwzględnimy tylko większe miasta (przynajmniej 200 tys. osób), to okaże się, że były kawalerki stanowiły co dwunaste mieszkanie. Czym to tłumaczyć? Tam, gdzie siłą rzeczy nieruchomości są droższe, Polacy decydują się na mniejszy metraż.