Restauratorzy w porozumieniu z projektantami wnętrz chcą stworzyć jak najprzyjemniejsze przestrzenie dla klientów. W tym celu wykorzystują proste triki takie jak: oświetlenie, dekoracje, wystrój dyktowany aranżacyjnymi trendami, odpowiednie kolory, w których czujemy się dobrze czy przyjemna muzyka w tle. Bliska nam jest także idea slowfood`u dzięki której dokładamy większej staranności do wspólnych posiłków i tradycyjnych potraw. Od kilku lat możemy także zaobserwować jeszcze jedną tendencję którą nazywamy common table.

Na czym polega i jak powinien wyglądać common table?

To po prostu idea wspólnego stołu przy, którym zasiądziemy podczas lunchu w restauracji. Duży, ustawiony w centralnych miejscach pomieszczenia przyciąga i zachęca nieśmiałków. Nawet jeśli przyjdziemy z towarzystwem to i tak szybciej nawiążemy nowe relacje. Już samo siedzenie blisko innych osób jest podświadomym powrotem do miłej tradycji biesiadowania. Takie miejsce zbliża nas do innych nawet jeśli nie podejmujemy z nimi zbyt długich rozmów, ale po prostu jesteśmy blisko. Dlatego stół w idei common table powinien być jak najbardziej domowy, z drewna lub w spokojnych kolorach. Oczywiście jego nieodłącznym elementem będzie wygodne krzesło bo przecież pomimo sympatycznego towarzysza nie zagrzejemy długo miejsca na twardym i niewygodnym stołku.

Dlaczego idea jednego stołu przypadła nam do gustu?

Drewniane, masywne, sporych rozmiarów stoły kojarzą nam się z bezpieczeństwem, komfortem i swobodą. Zachodzący tu społeczny mechanizm jest prosty w funkcjonowaniu, ponieważ zawsze łatwiej nawiążemy kontakt z osobami siedzącymi obok niż zainicjujemy rozmowę z dalekim znajomym siedzącym stolik dalej, tym bardziej jeśli nie ma tam dla nas miejsca.

Pomysł jednego dużego stołu warto zaimplementować także w domu, zostawmy kuchenne wyspy, zamieńmy szybkie śniadania na stojąco, na chociaż jeden wspólny posiłek, tak by każdy znalazł miejsce na chwile relaksu i czas dla rodziny.