W wersji pierwotnej zaraz przy wejściu do łazienki po prawej stronie znajdowała się wnęka, w której stała pralka oraz wiszący nad nią kaloryfer. Wnęka została utworzona z komina wentylacyjnego, który jest nieodzownym elementem każdej łazienki. Naprzeciwko wejścia znajdowała się muszla klozetowa, umywalka, a po lewej stronie od wejścia wanna.

Po remoncie prawie wszystkie funkcje pozostały na swoich miejscach, co pozwoliło znacznie zaoszczędzić koszty metamorfozy. Największa zmiana dotyczyła wspomnianej wcześniej wnęki. Kaloryfer drabinkowy został przeniesiony nad wannę, co okazało się praktycznym rozwiązaniem, a jednocześnie umożliwiło zamknięcie wnęki drzwiami. Dzięki temu pralka skryła się w szafie, a dodatkowo uzyskałam przestrzeń na ręczniki, środki czystości czy też inne niezbędne przedmioty. Drzwi szafy zostały pokryte lustrem, bez żadnych ram, dzięki temu uzyskaliśmy lustrzaną ścianę.
Właściciele łazienki mieli podzielone zdania co do wanny, jedna osoba chciała prysznic, drugiej bardzo zależało na tradycyjnej wannie.

Kompromisem w tej sytuacji było pozostawienie wanny, ale poprzez dobór odpowiedniej armatury stworzenie możliwości korzystania z natrysku. W związku z tą dodatkową funkcją dodana została przy wannie przeszklona przegroda, która chroni cała łazienkę przed strumieniem prysznica, a jednocześnie nie obciąża wizualnie przestrzeni łazienki. Oczywiście całość kompozycji dopełniona została poprzez położenie nowych płytek na ścianach i podłodze. Stylistycznie pasujących do reszty mieszkania. Klimat wnętrza podkreśliła orientalna lampa i niewielkie drobiazgi dekoracyjne.

www.koed.pl