Spersonalizowana tkanina

Zacznijmy od Cottonbee.pl, bo możliwości,jakie otwiera przed nami ten projekt, ograniczone są właściwie tylko wyobraźnią. W skrócie: to innowacyjna usługa, dzięki której można stworzyć swój autorski i niepowtarzalny wzór na tkaninie. Wszystko w kilku krokach: dobór materiału, zaprojektowanie wzoru dzięki specjalnej aplikacji, określenie wielkości zamówienia (min. 20×20 cm). Do wyboru jest 6 naturalnych bawełnianych tkanin o różnym splocie, fakturze i zastosowaniu. Od kretonu po płótno à la len. Ja już planuję zamówić materiał na pościel – to jestem w stanie uszyć sama. Bardziej wprawieni w fachu krawieckim zabiorą się zapewne za projekty, dzięki którym dadzą upust swej kreatywności– sukienki, koszule, piękne torby plażowe, czy zasłony…

Propozycje projektantów

Naprzeciw potrzebom domowych majsterkowiczów wyszli polscy projektanci. Podjęli oni bardzo ciekawą inicjatywę – „Przepis na mały design” (Kuratorki: Magdalena Kreis, Natalia Romaszkan). Zgodzili się udostępnić swoje pomysły na zasadach licencji Creative Commons. Dokładne instrukcje, stworzone z myślą o odbiorcach w różnym wieku, dają możliwość samodzielnego wykonania obiektów wymyślonych przez projektantów – zatem to odbiorca decyduje, czy dany pomysł trafi do produkcji, czy nie.

Istnieją jeszcze niedostępne dla mnie obszary majsterkowania – jednym z nich jest stolarka, ale przykłady moich znajomych (obu płci) pozwalają mi wierzyć, że i tę dziedzinę uda mi się kiedyś opanować. Główną przeszkodą jest konieczność posiadania warsztatu – wszak przy takiej pracy mocno się kurzy. Jednak ile radości może przysporzyć własnoręczne odrestaurowanie rodzinnej komody! Na razie mogę to sobie jedynie wyobrazić…

Na pewno warto przyglądać się temu, co dzieje się w świecie designu, śledzić branżowe media oraz uczestniczyć w warsztatach, wystawach i festiwalach związanych z szeroko pojętym projektowaniem. Ciekawą inspiracją dla tych, którzy rozpoczynają przygodę z poważnym przetwarzaniem jest wystawa „Szafa”, kuratorowana przez Bartosza Muchę. Seria prezentowanych w jej obrębie obiektów powstała jako rezultat kreatywnego ćwiczenia studentów Wydziału Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

− W miejscu, gdzie przewidziano zainstalowanie frezarki CNC, stała ogromna szafa rodem z lat osiemdziesiątych (lub dekadę starsza). Studenci dostali za zadanie twórczo rozwiązać problem – wykorzystać szafę jako surowiec do działania projektowego. Warunkiem było zderzenie surowości płyt, z których został wykonany mebel, z czystą bielą lub czernią innego materiału, celem zaś – zaprojektowanie przedmiotu użytkowego nieprzekraczającego wymiarów 20 cm/20 cm/20 cm. W efekcie powstała seria ciekawych i inspirujących obiektów – opowiada kurator wystawy.

Nie twierdzę, że od samego obserwowania projektantów staniemy się jednym z nich – ten zawód wymaga wieloletniej nauki, ciągłych prób i żmudnej pracy – z pewnością jednak warto uruchomić w sobie pokłady kreatywności i wyżyć się twórczo i pożytecznie.