Bywa, że mniejsze lub większe zakupy przedmiotów do dekoracji domu robię raz na miesiąc. Zawsze są udane, bo niezależnie od tego na co się ostatecznie zdecyduję, wszystko będzie idealnie pasować do wystroju mieszkania. Jak to możliwe?

Dom

Wszystko dlatego, że w salonie – to tam trafia większość dekoracji – stoi bogato zdobiona komoda, ostro kontrastująca z resztą pomieszczenia. Przyciąga uwagę kunsztownymi kolumnami i masywnymi rzeźbieniami – detalami zaczerpniętymi z dawnych stylów. I idealnie komponuje się a to z nowoczesną paterą na owoce – to mój przedostatni zakup, a to np. leżącymi nieopodal mięsistymi poduchami z ozdobnymi frędzlami; kupione jeszcze 3-4 lata temu. Wielokrotnie to przetestowałam!

Nic na to nie poradzę, że potrzebują zmian w aranżacji pomieszczeń. A że ozdoby i przedmioty, którymi się otaczam często mi się nudzą – teraz nie jest to już tajemnicą – to ostatnio zainteresowałam się też materiałami, które wykonano tak, by udawały inne, bardziej szlachetne. Podobnie jak np. drewno imitujące marmur czy tektura nasuwająca skojarzenia z drewnem – to też (miejski) eklektyzm

Na czym on więc dokładnie polega?

W największym skrócie: na łączeniu elementów, w tym także mebli, charakterystycznych dla różnych stylów, prądów i epok.
Przyjmuje się, że jego początek sięga lat 30-tych XIX w., kiedy powszechna stała się tęsknota za przeszłością i pojawiły się m.in. neogotyk, neorokoko z ich próbami jak najwierniejszego naśladowania dawnych wzorów. Jednak to dopiero w połowie XIX wieku dało początek swobodnemu mieszaniu różnych kierunków artystycznych i tworzeniu przeróżnych zestawień. Wpływy te widać zresztą do dziś – eklektyzm to teraz nic innego jak swobodne przenikanie się nowoczesności i klasyki; i to w szerokim tego słowa znaczeniu (także stylów glamour, art deco i modern). Co to oznacza w praktyce?

Meble i dodatki

Sięganie po skrajności. W eklektyźmie równie dobrym pomysłem jak zestawienie perskiego dywanu z kolorowym krzesłem będzie połączenie ciężkich, drewnianych żaluzji i lekkiego biurka, lśniących dodatków i zabytkowej komody pamiętającej czasy naszych babć, szklanej przegrody i drewnianego sekretarzyka z mosiężnymi okuciami czy też nowoczesnej sofy i poduszek z wzorzystego aksamitu lub pluszu. A wrażenie spójności – mógłby ktoś zapytać? Osiągniemy je choćby przez zastosowanie spójnej kolorystyki. (Z reguły to zdecydowane barwy.)